Amarantus w Polsce bardziej znany jest jako szarłat, pochodzi z Ameryki ale obecnie jest rozpowszechniony na całym świecie. Amarantus jest rośliną bardzo prozdrowotną, bezglutenową o wysokich wartościach odżywczych. Mąka z amarantusa uznawana jest jako jedna z najzdrowszych i w obecnych czasach rośnie jej spożycie zwłaszcza wśród osób, które są uczulone na gluten oraz wegetarian, gdyż jest doskonałym źródłem witamin.
Jest rośliną ciepłolubną, wymaga wody w pierwszych stadiach rozwoju, później jak już jest lepiej ukorzeniona radzi sobie doskonale nawet podczas suszy. Ostatnie lata nie rozpieszczają rolników jeśli chodzi o ilości opadów deszczu więc zacząłem szukać rośliny, która była by odpowiednia na obecne warunki a także kierując się zasadą aby nie robić tego co wszyscy zacząłem poważnie zastanawiać się nad uprawą amarantusa.
Pierwszym problemem z jakim musiałem się zmierzyć, był to siew. Amarantus to roślina o bardzo drobnych nasionach a dawka wysiewu to ok. 2 kg nasion na hektar. Rozstawa w międzyrzędziach to 60 cm więc tradycyjny siewnik odpada. W Internecie można znaleźć kilka informacji odnośnie metod siewu, rolnicy najczęściej dostosowują siewniki do kukurydzy lub buraków i mieszają nasiona amarantusa z kaszą manna bądź piachem. Wadą takich siewników jest zbyt duże ugniatanie ziemi, trzeba więc odkręcać kółka dogniatające lub zmniejszać ich siłę docisku. Ja zastosowałem siewniczki ręczne do warzyw. Zamontowałem je na ramie sadzarki do warzyw i tak siałem. Siewniki te w bardzo małym stopniu ugniatają ziemię. Siew najlepiej wykonać końcem maja lub na początku czerwca, gdy temperatury są już wyższe i roślina szybciej wschodzi i rośnie. Zbyt wczesny siew może spowolnić wschody rośliny uprawnej i chwasty mogą wzejść szybciej i będą konkurować z rośliną.
Późniejsza uprawa jest stosunkowo prosta. Kiedy roślina jest mocniej ukorzeniona, do walki z zachwaszczeniem, możemy stosować chwastowniki w międzyrzędziach. Amarantus rośnie stosunkowo szybko i po jakimś czasie zakrywa nam międzyrzędzia i całe pole. Wysokość roślin dochodzi nawet do 2,5 m. Amarantus lubi gleby żyzne ale łatwo przepuszczalne, nie zwięzłe. Dobrze rośnie na stanowiskach z glebą która łatwo nagrzewa się i jest osłonięta od wiatru.
Kiedy okres wegetacyjny dobiegnie końca przystępujemy do zbiorów. Zbiór kombajnem zbożowym odbywa się jesienią, najlepiej po przymrozkach kiedy roślina z koloru czerwonego przebarwi się na brązowy. Nie da się jej jednak z racji późnej pory dosuszyć w sposób naturalny więc musimy wysuszyć ja na suszarni. Nasiona są drobne więc dosychają stosunkowo szybko, wystarczy od 6 do 12 godzin suszenia. W moim gospodarstwie jest suszarnia więc nie miałem problemu z osiągnięciem odpowiedniej wilgotności nasion.
Plon nasion amarantusa może osiągnąć od 2 do 3 ton.
Myślę, że szarłat jest rośliną, na którą zapotrzebowanie w przyszłości będzie wzrastać. Jest konkurencyjna dla chwiejnego i coraz mniej opłacalnego rynku zbóż a także jest alternatywą na suche lata. Jest to zboże przyszłości.
Kamil Matuszak
Autor artykułu jest absolwentem Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie. Od 2011 roku prowadzi samodzielnie gospodarstwo ekologiczne, które przejął po rodzicach którzy także są rolnikami ekologicznymi. Kamil jest członkiem zarządu Lubelskiego Oddziału Stowarzyszenia EKOLAND.




Dane z raportu nie napawają optymizmem – kolejny rok z rzędu odnotowuje się spadek zarówno liczby gospodarstw ekologicznych, jak i powierzchni ekologicznych użytków rolnych w Polsce. Jaka jest przyczyna tego stanu rzeczy? Czy rolnictwo ekologiczne w Polsce przestaje już być modne i to w czasie kiedy sąsiednie kraje odnotowują znaczne wzrosty na rynku żywności ekologicznej. Przecież coraz więcej gotowych produktów rolnictwa ekologicznego trafia na nasz rynek z krajów ościennych takich jak Niemcy czy Czechy. Czy wsparcie rolnictwa ekologicznego w postaci dopłat rolno-środowiskowych przestaje być wystarczające i atrakcyjne dla rolników podejmujących ekologiczny system produkcji w swoich gospodarstwach? A może tzw. biurokracja jest na tyle uciążliwa, że coraz więcej rolników podejmuje decyzję o rezygnacji z dotychczasowego ekologicznego systemu produkcji i przechodzi na konwencję. Na te i inne pytania znajdą państwo odpowiedzi w artykule jaki ukazał się w internetowym portalu EkoArka
Pozytywnym akcentem raportu jest odnotowany znaczny wzrost liczby przetwórni produktów ekologicznych oraz dostawców ekologicznego kwalifikowanego materiału siewnego i wegetatywnego materiału rozmnożeniowego. Oznacz to, że rolnikom ekologicznym łatwiej będzie zaopatrzyć się w nasiona i sadzonki do produkcji, a wyprodukowane ziemiopłody łatwiej sprzedać do przetwórni, które przerabiają surowce w jakości BIO. To dobry trend, który zbliża nas do krajów o wysoko rozwiniętym rynku produkcji certyfikowanej żywności BIO. Z danymi źródłowymi analiz można zapoznać się tutaj: