Od 21 do 28 stycznia 2018 roku, trzydziestu rolników z całej Europy w tym pięciu z Polski, wzięło udział w szkoleniu poświęconym rozwijaniu praktycznej wiedzy o tym, czym jest RWS i jak korzystać z narzędzi potrzebnych do produkcji zdrowej, zapewniającej lokalną samowystarczalność żywność, w oparciu o ten model. Spotkanie prowadzone było przez Urgenci, wspierane przez takie organizacje jak Deafal i Zambra-Balarde, odbyło się w gospodarstwie ekologicznym w Cascina Santa Brera, zaopatrującym mieszkańców Mediolanu w warzywa, mięso, jajka, przetwory.
Szkolenie oparte było na wymianie doświadczeń rolników RWS-owych. Bogaty program obejmował następujące tematy:
budowanie grupy odbiorców, metody komunikacji, rozwiązywanie konfliktów, zróżnicowany marketing, logistyka i współpraca z innymi RWS-ami. Zastanawialiśmy się jak zrównoważyć przychody z kosztami w oparciu o sprawiedliwą cenę zarówno dla rolnika jak i odbiorcy. Wymienialiśmy się doświadczeniem w zakresie naturalnego poprawiania żyzności gleby, używanych narzędzi, maszyn i rozwiązań technicznych, sprawdzających się w mniejszych gospodarstwach.
W ramach praktycznych zajeć odwiedziliśmy gospodarstwo ekologiczne Azienda Agricola Izide prowadzone przez Matteo Mazzola Edukatora z DEAFAL. Na gospodarstwie uprawiane są warzywa i drzewa oliwne. Gospodarstwo próbuje wcielać również metody permakulturowe.
Dla mnie największą wartością było spotkanie z rolnikami, którzy gospodarują tak jak ja, opierając swój zbyt na relacjach z zaprzyjaźnionymi rodzinami mieszkającymi w mieście. Wymienialiśmy się informacjami o trudnościach i o możliwościach związanych z RWSami. Dla większości uczestników, podobnie jak w Polsce, głównym wyzwaniem było ustawodawstwo związane z przetwórstwem. Okazuje się, że nie tylko w naszym kraju regulacje dotyczące przetwórstwa zostały zniekształcone na niekorzyść rolnika przez "niekompetentnego" tłumacza.
Jeżeli chodzi o możliwości, dobrym przykładem jest Francja.Tylko na południu Francji działa ok. 900 RWS-ów. Niektóre z nich obsługują nawet 800 odbiorców, jak np. Gregoire Delabre – jeden z uczestników szkolenia, produkujący ekologiczne jabłka. Francuskie RWS-y postawiły na współpracę. W jedno miejsce, w ustalonym dniu tygodnia, przyjeżdzają rolnicy z wielu gospodarstw. Paczki, które przywożą dla klientów, są przygotowane tylko i wyłącznie z ich własnych produktów i zostały opłacone w całości lub częściowo na początku sezonu, bezpośrednio na konto rolnika.
Wyobraźcie sobie 30 rolników i tysiąc klientów odbierających swoje abonamenty w jednym miejscu co tydzień.
W Polsce już działają RWSy i powstają nowe. Każdy z nich ma trochę inna formę, ale łączy je to, że są to projekty oparte na społeczności i wsółodpowiedzialności. Istnieją również organizacje wspierające takie projekty. RWSy są szaną dla mniejszych gospodarstw, a ich przewagą jest lepsze rozumienie potrzeb odbiorców i elastyczność w dostosowywaniu sie do nich.
Linki:
http://eko.pomyslodalnia.pl/rolnictwo-wspierane-spolecznie-community-supported-agriculture/
https://communitysupportedagriculture.org.uk/
https://www.localharvest.org/csa/
https://www.solidarische-landwirtschaft.org/das-konzept/
https://www.deafal.org/chi-siamo-en/
http://urgenci.net/
http://www.fer.org.pl/
Marcin Migała – rolnik ekologiczny Stowarzyszenia EKOLAND, uprawiajacy ekologiczne warzywa w modelu RWS. Kontakt: marcinmig@wp.pl

3 lipca w siedzibie stowarzyszenia „Kraina Rumianku” w Hołownie miało miejsce szkolenie dla rolników ekologicznych zrzeszonych w Lubelskim Oddziale EKOLAND. Szkolenie zorganizowały wspólnie Fundacja Mała Wielka Zmiana oraz Lubelski Oddział Stowarzyszenia EKOLAND. Szkolenie składało się z wykładów oraz części warsztatowej, w której wspólnie pracowaliśmy nad rozwojem organizacji.
Kolejnym naszym prelegentem była Monika Deja, która reprezentowała Minirezerwat Trzmieli „Bombus”. Monika opowiedziała nam o bardzo bogatym i różnorodnym świecie owadów z rodziny pszczołowatych. W swojej opowieści skupiła się w szczególności na trzmielach. Dowiedzieliśmy się o biologii tych owadów i ich znaczeniu dla rolnictwa. Jak się okazało niewiele wiemy o świecie tych owadów i często jesteśmy zadufani w sobie sądząc, że jak już mamy gospodarstwa ekologiczne to zrobiliśmy wszystko aby chronić trzmiele. Przykład mini rezerwatu trzmieli pokazuje jak dużo można zrobić aby chronić te niezwykłe owady, stwarzając im dogodne warunki do rozwoju i bytowania. Mogliśmy podziwiać rodzinę trzmieli, którą przywiozła ze sobą nasza prelegentka. Takie rodziny można zakupić w firmie, która specjalizuje się w hodowli trzmieli. Po szkoleniu trzmiela rodzina została wypuszczona na plantacji dyni w gospodarstwie ekologicznym w Holeszowie.




